rss search

Porada psychologiczna – jak poradzić sobie z kryzysem?

line Porada psychologiczna – jak poradzić sobie z kryzysem?

To może się zdarzyć każdemu z nas. Kiedyś ktoś bliski może powiedzieć: mam raka. Jak wtedy zareagować? Co zrobić?

Przyjąć najcięższą wiadomość

Wiadomość o poważnej chorobie bliskiej osoby zawsze jest czymś bardzo trudnym. A choroba nowotworowa to przypadek szczególny, gdyż otacza ją ogromny lęk. I choć w ostatnich latach wiele się robi, aby odczarować, oddemonizować raka, przekonać, że nie oznacza on nieuchronnej śmierci, to nadal pierwszą reakcją na jego wykrycie jest ogromny szok. Człowiek natychmiast przypomina sobie – czy chce tego, czy nie – doświadczenia innych w podobnej sytuacji. I to nie tylko ludzi „realnych”, ale nawet bohaterów filmów, książek. Niestety, w pierwszym momencie zwykle oczekuje najgorszego. Rozmawiając z osobą, która właśnie dowiedziała się, że ma raka, zawsze trzeba o tym pamiętać. Łatwiej zrozumiemy wtedy jej zachowanie, różne, nawet nietypowe dla niej reakcje. Łatwiej więc i lepiej będziemy mogli jej pomóc.

Poradnia psychologicnza

Najczęściej, dowiadując się o chorobie nowotworowej bliskiej osoby, widząc jej lęk, przerażenie, zaczynamy na siłę ją uspokajać, zapewniać, że wszystko będzie dobrze. To często pogarsza sytuację. Pamiętajmy, że każdy ma prawo do szoku, a nawet do zaprzeczania istnieniu choroby. Nie ma w tym nic złego. Wręcz przeciwnie. Jest to naturalny mechanizm obronny mózgu, dzięki któremu człowiek ma czas na przystosowanie się do nowej sytuacji. Mówiąc choremu: myśl pozytywnie, na pewno dasz radę, nie umrzesz, tak naprawdę pomagamy nie jemu, lecz sobie. Podświadomie szukamy sposobu, żeby uporać się ze swoim niepokojem i zagubieniem. Lepiej spróbujmy choć trochę zminimalizować lęk chorego, ale pamiętajmy, że czasem jest to niemożliwe. Człowiek, który przeżywa trudne chwile, ma prawo się wypłakać. Pozwólmy mu na to. I sobie też. Nie przyjmujmy na siłę postawy osoby silnej, mądrej, która wie, jak sobie z tym problemem poradzić. Bo tak naprawdę nie wiemy. Nasze zachowanie jest więc nieuczciwe, nieprawdziwe. A człowiek, który cierpi, natychmiast to wyczuje. Po prostu przyznajmy szczerze: ja też się boję, bo nie wiem, co nas czeka, jestem bezradna. Nie wiem, co powiedzieć, co zrobić w tym momencie. Ale poczekaj, zastanówmy się, dajmy sobie czas na oswojenie się z tą trudną i dla Ciebie, i dla mnie sytuacją. Później na pewno coś razem wymyślimy.

Metoda na spokój ducha

Istotą poradzenia sobie z problemem tego rodzaju jest przede wszystkim akceptacja a także podzielenie się tym faktem z kimś – często najlepszym rozwiązaniem będzie osoba obca. Niektórym z nas bowiem łatwiej jest zwierzyć się z problemów komuś kto prawdopodobnie neutralnie podejdzie do tego, co usłyszy. Regularny kontakt np. z psychologiem może być sposobem na to, aby opanować własny stres i skutecznie funkcjonować każdego dnia. Pozytywne nastawienie może również działać chorobobójczo. Poradnia psychologiczna może być miejscem, które warto odwiedzić.